Koloryzacja przestała być zarezerwowana wyłącznie dla kobiet. Coraz więcej mężczyzn traktuje zmianę odcienia włosów już jako element dbania o siebie. Jest to zatem droga do złagodzenia siwizny, wyrównania koloru po lecie albo dopasowania fryzury do brody. Istotny jest tu naturalny efekt, który nie rzuca się w oczy przy pierwszym spotkaniu, tylko dyskretnie porządkuje całość wizerunku.
Kiedy ma sens sięgnięcie po farbę
Najczęstszy powód to pierwsza siwizna na skroniach i w okolicach czoła. Nie każdy chce ją całkowicie zakrywać. Często chodzi jedynie o to, by wyostrzone, pojedyncze białe pasma nie dominowały fryzury. Męska farba do włosów pozwala przyciemnić te partie o jeden–dwa tony, tak aby siwe włosy mieszały się z naturalnym kolorem zamiast tworzyć wyraźne plamy.
Drugi scenariusz to wyrównanie odcienia po urlopie lub częstym pływaniu w basenie. Słońce, chlor i słona woda potrafią rozjaśnić wierzchnią warstwę włosów, przez co fryzura wygląda nierówno – ciemniejszy spód, jaśniejsza wierzchnia warstwa. Delikatna koloryzacja przywraca spójność koloru, dzięki czemu włosy wyglądają na zadbane, nawet jeśli fryzura sama w sobie jest bardzo prosta.
Dobór odcienia do twarzy i stylu
Podstawowa zasada mówi, żeby trzymać się blisko naturalnego koloru. Bezpieczny zakres to ton jaśniej lub ciemniej niż włosy u nasady. Nagłe przejście z jasnego brązu do grafitowej czerni prawie nigdy nie daje wiarygodnego efektu, zwłaszcza przy zachowaniu naturalnej linii włosów. Zamiast spektakularnej zmiany lepiej wybrać zbliżony odcień, który wyrównuje kolor i dodaje głębi.
Warto wziąć pod uwagę karnację i kolor zarostu. Ciepła skóra i rudawe lub miodowe elementy w brodzie lepiej dogadają się z brązami o lekko złotym zabarwieniu. Chłodniejsza cera, szarość w zaroście i niebieskie tęczówki dobrze łączą się z popielatymi odcieniami brązu. Jeżeli włosy na głowie i zarost różnią się mocno między sobą, farbę warto dobrać tak, by zbliżała oba kolory, zamiast dokładać kolejny.
Jakie typy farb są praktyczne dla mężczyzn
Na rynku można znaleźć produkty trwałe, półtrwałe i tonujące. Na początek najlepiej sprawdzi się farba, która stopniowo wypłukuje się z każdym myciem i nie zostawia ostrej granicy odrostu. Taka męska farba do włosów pozwala przyzwyczaić się do nowego odcienia, a jednocześnie nie zmusza do regularnego farbowania co kilka tygodni.
Trwałe farby mają sens wtedy, gdy mężczyzna od lat farbuje włosy na podobny kolor i jest świadomy konsekwencji w postaci uzależnienia od regularnego odświeżania odrostu. U osób, które dopiero testują koloryzację, lepiej sprawdzają się łagodniejsze formuły, dające naturalne, lekko transparentne krycie siwizny zamiast jednolitej, gęstej plamy koloru.
Przygotowanie i aplikacja w domu
Przed koloryzacją warto zadbać o prosty etap przygotowawczy. Dzień wcześniej włosy powinny być umyte, ale bez użycia ciężkich produktów do stylizacji. Skóra głowy nie może być podrażniona ani świeżo po opalaniu. Dobrym nawykiem jest wykonanie próby uczuleniowej na małym fragmencie skóry, zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Pod względem technicznym krótkie fryzury są paradoksalnie trudniejsze niż dłuższe włosy, bo każdy milimetr różnicy w rozprowadzeniu produktu widać od razu. Najpraktyczniej jest podzielić włosy na strefy: najpierw boki i tył, gdzie siwizna pojawia się najczęściej, a dopiero potem góra głowy. Farby nie wciera się w skórę jak szamponu; nakłada się ją równomiernie, starając się nie przeciążać pojedynczych miejsc.
Czas trzymania produktu należy dopasować do efektu, jakiego oczekujesz. Jeżeli zależy Ci tylko na lekkim przytłumieniu siwych włosów, możesz skrócić czas podany w instrukcji, obserwując kolor w lustrze. Przy chęci mocniejszego krycia trzymasz się pełnego czasu działania, pamiętając, aby nie przekraczać go w nadziei na jeszcze ciemniejszy odcień – wtedy łatwo o sztuczny efekt.
***
Artykuł sponsorowany













