Jesienią wiele osób zbiera kasztany i wkłada je do kieszeni, torebki, stawia na parapecie albo nawet umieszcza pod poduszką. Jedni robią to z przyzwyczajenia, inni wierzą, że kasztany poprawiają samopoczucie, chronią przed bólem lub wpływają na energię organizmu. Po co nosić przy sobie kasztany? Warto oddzielić tradycyjne wierzenia od tego, co rzeczywiście wiadomo o kasztanowcu zwyczajnym i zawartych w jego nasionach substancjach.
Po co nosić przy sobie kasztany?
Noszenie kasztanów w kieszeni jest przede wszystkim zwyczajem ludowym. Według różnych przekonań miały one pochłaniać negatywną energię, zmniejszać bóle reumatyczne, poprawiać krążenie albo przynosić szczęście. Nie ma jednak wiarygodnych dowodów naukowych potwierdzających, że samo trzymanie kasztana przy ciele wywołuje działanie lecznicze.
Nie oznacza to, że kasztanowiec nie ma żadnego zastosowania w medycynie. Różnica polega na tym, że działanie dotyczy odpowiednio przygotowanych i standaryzowanych preparatów z nasion kasztanowca, a nie całych kasztanów noszonych w kieszeni. Określone preparaty z nasion kasztanowca stosuje się między innymi przy objawach przewlekłej niewydolności żylnej, takich jak uczucie ciężkości nóg czy obrzęki.
Jeżeli ktoś lubi nosić kasztan w kieszeni jako jesienny talizman, nie ma w tym nic złego. Warto jedynie nie przypisywać temu działania medycznego i nie zastępować w ten sposób leczenia zaleconego przez lekarza.
Co leczą kasztany?
Samo pytanie, co leczą kasztany, wymaga doprecyzowania. Zwykłe kasztany zebrane pod drzewem nie są lekiem i nie powinny być spożywane ani wykorzystywane do samodzielnego przygotowywania domowych preparatów doustnych. Znaczenie lecznicze mają odpowiednio opracowane wyciągi z nasion kasztanowca zwyczajnego, czyli Aesculus hippocastanum.
Preparaty zawierające wyciąg z nasion kasztanowca są wykorzystywane głównie w przypadku przewlekłej niewydolności żylnej. Mogą pomagać przy obrzękach nóg, uczuciu ciężkości, zmęczeniu czy napięciu. Niektóre preparaty przeznaczone do stosowania na skórę wykorzystuje się również przy niewielkich obrzękach i siniakach.
Jednym z najbardziej znanych składników kasztanowca jest escyna, czyli mieszanina związków należących do saponin. To właśnie standaryzowane ekstrakty zawierające określoną ilość substancji czynnych są wykorzystywane w gotowych preparatach.
Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że można rozgryźć kasztan albo samodzielnie przygotować z niego środek do picia. Surowe nasiona kasztanowca nie są jadalne i zawierają związki mogące powodować zatrucie. Po spożyciu mogą wystąpić między innymi nudności, wymioty, bóle brzucha i biegunka.
Czy kasztany w domu są zdrowe?
Trzymanie kilku kasztanów w domu nie wpływa w szczególny sposób na zdrowie mieszkańców. Nie ma przekonujących dowodów, że oczyszczają powietrze, neutralizują promieniowanie urządzeń elektronicznych albo pochłaniają szkodliwą energię. Takie twierdzenia należą raczej do popularnych przekonań niż do potwierdzonych właściwości kasztanów.
Kasztany mogą natomiast pełnić funkcję dekoracyjną. Nadają się do tworzenia jesiennych ozdób i prac plastycznych. Świeżo zebrane nasiona zawierają jednak dużo wilgoci, dlatego pozostawione na długo w zamkniętym lub wilgotnym miejscu mogą zacząć pleśnieć.
Jeżeli kasztany mają leżeć w mieszkaniu przez kilka tygodni, dobrze jest je wcześniej dokładnie wysuszyć i regularnie sprawdzać ich stan. Spleśniałe egzemplarze należy wyrzucić. Szczególną ostrożność warto zachować w domu, w którym są małe dzieci albo zwierzęta, ponieważ nasiona kasztanowca nie nadają się do jedzenia.
Warto również pamiętać, że popularny polski kasztan nie jest tym samym co jadalny kasztan wykorzystywany w kuchni. Owoce kasztana jadalnego pochodzą z innego gatunku drzewa. Nasion kasztanowca zwyczajnego nie należy spożywać.
Dlaczego kładzie się kasztany na parapecie?
Kasztany na parapecie często pojawiają się z dwóch powodów. Pierwszy jest bardzo prosty: są popularną jesienną dekoracją. Drugi wiąże się z przekonaniem, że odstraszają pająki i inne owady.
Ten drugi zwyczaj jest szczególnie popularny. Kasztany układa się przy oknach, drzwiach i w narożnikach pomieszczeń, ponieważ mają rzekomo zniechęcać pająki do wchodzenia do domu. Problem polega na tym, że nie ma mocnych dowodów naukowych pozwalających uznać zwykłe kasztany za skuteczny środek odstraszający pająki.
Jeżeli komuś zależy na ograniczeniu liczby pająków w mieszkaniu, skuteczniejsze będzie uszczelnienie szczelin przy oknach i drzwiach, zamontowanie moskitier oraz regularne sprzątanie miejsc, w których mogą powstawać pajęczyny.
Położenie kilku kasztanów na parapecie nie powinno zaszkodzić, ale nie należy oczekiwać, że stworzą niewidzialną barierę dla pająków. Jeżeli kasztany zaczną mięknąć, ciemnieć albo pokrywać się nalotem, najlepiej je wyrzucić.
Czy kasztany pochłaniają promieniowanie?
Czasami można spotkać się z poradą, aby położyć kasztany obok telewizora, komputera, routera albo telefonu, ponieważ mają pochłaniać promieniowanie elektromagnetyczne. Nie ma naukowych podstaw, aby przypisywać im taką funkcję.
Kasztan położony przy laptopie czy routerze nie stanowi skutecznej osłony przed polem elektromagnetycznym. Nie ma również podstaw, aby uznawać, że po kilku dniach staje się naładowany promieniowaniem i dlatego trzeba wymienić go na nowy.
Popularność podobnych przekonań może wynikać z tego, że kasztanom od dawna przypisywano różne właściwości ochronne. Tradycja nie jest jednak tym samym co potwierdzony mechanizm biologiczny czy fizyczny.
Po co trzyma się kasztany w łóżku?
Kolejnym popularnym zwyczajem jest wkładanie kasztanów pod materac, poduszkę albo trzymanie ich w pobliżu łóżka. Według ludowych przekonań mają pomagać w zasypianiu, łagodzić bóle stawów, usuwać zmęczenie lub pochłaniać złą energię.
Nie ma dowodów, że kasztany umieszczone pod łóżkiem wpływają na jakość snu, krążenie krwi czy dolegliwości bólowe. Jeżeli ktoś odczuwa poprawę samopoczucia, może mieć ona związek z samym rytuałem, poczuciem komfortu albo oczekiwaniem określonego efektu, a nie z działaniem substancji uwalnianych przez kasztan.
Wkładanie świeżych kasztanów bezpośrednio pod materac nie jest szczególnie praktyczne. W takich warunkach mogą mieć utrudniony dostęp powietrza i po pewnym czasie zacząć pleśnieć. Jeśli mają pełnić funkcję symbolicznego talizmanu, lepiej trzymać kilka dobrze wysuszonych egzemplarzy w przewiewnym miejscu obok łóżka.
Przy przewlekłych problemach ze snem, bólu stawów czy obrzękach nóg nie należy opierać się na takich metodach. Objawy warto skonsultować ze specjalistą, zwłaszcza gdy utrzymują się przez dłuższy czas.
Czy noszenie kasztanów pomaga na reumatyzm?
Jednym z najstarszych przekonań dotyczących kasztanów jest ich rzekome działanie przeciwreumatyczne. Dawniej noszono je w kieszeniach, przykładano do bolących miejsc albo umieszczano w łóżku. Sama obecność całego kasztana przy skórze nie została jednak potwierdzona jako metoda leczenia bólu reumatycznego.
Nie należy mylić tego zwyczaju z działaniem preparatów zawierających opracowane ekstrakty roślinne. Związki występujące w kasztanowcu mogą mieć zastosowanie farmakologiczne po odpowiednim przygotowaniu, oczyszczeniu i ustaleniu dawki. To zupełnie inna sytuacja niż noszenie nasiona w kieszeni.
Jeżeli ból stawów powtarza się lub utrzymuje przez dłuższy czas, ważniejsze jest ustalenie jego przyczyny. Dolegliwości mogą wynikać między innymi ze zmian zwyrodnieniowych, przeciążenia, urazu czy chorób zapalnych, dlatego nie powinno się opóźniać diagnostyki z powodu stosowania domowych sposobów.
Czy można nosić kasztany w kieszeni?
Można, jeśli traktujemy je jako pamiątkę, talizman albo po prostu przyjemny element związany z jesienią. Gładka powierzchnia kasztana sprawia również, że niektóre osoby lubią obracać go w dłoni podobnie jak niewielką piłeczkę antystresową. Samo wykonywanie spokojnych, powtarzalnych ruchów dłoni może być dla części osób relaksujące.
Nie oznacza to jednak, że kasztan przez skórę przekazuje organizmowi substancje lecznicze. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że noszenie go przy ciele oczyszcza organizm, poprawia krążenie czy zapobiega chorobom.
Kasztany warto także przechowywać poza zasięgiem małych dzieci, które mogłyby włożyć je do ust. Nasiona kasztanowca są niejadalne i mogą wywołać objawy zatrucia po połknięciu.
Odpowiadając więc na pytanie, po co nosić przy sobie kasztany, trzeba oddzielić tradycję od medycyny. Kasztan może być jesiennym talizmanem, drobną pamiątką albo przedmiotem, który przyjemnie obraca się w dłoni, ale nie ma potwierdzonego działania leczniczego podczas zwykłego noszenia. Prawdziwe zastosowanie kasztanowca w medycynie dotyczy odpowiednio przygotowanych preparatów z nasion, stosowanych przede wszystkim w niektórych problemach związanych z krążeniem żylnym.
Źródło: www.offon.pl













