Jeszcze w XIX i na początku XX wieku naturalną częścią polszczyzny były formy miejscownika rodzaju nijakiego zakończone na -em. W tekstach literackich z tamtej epoki nietrudno znaleźć zdania typu w nowem domu, w dużem mieście, w starem klasztorze. Analogicznie występowało też w śląskiem. Była to cecha ogólnopolska, nieograniczona do jednego regionu, choć z czasem w niektórych dialektach przetrwała dłużej.
Zmiany normy językowej następowały stopniowo. Proces odchodzenia od końcówki -em rozpoczął się już na początku XX wieku, kiedy to w oficjalnej polszczyźnie zaczęła się upowszechniać końcówka -im. W ten sposób miejsce dawnych form zajęły konstrukcje dzisiejsze: w nowym domu, w dużym mieście, w śląskim województwie.
Rola regionalnych tradycji językowych
Na Śląsku forma w śląskiem utrzymywała się szczególnie długo, co wynikało z silnego przywiązania do tradycji językowych i wpływu mowy starszych pokoleń. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w codziennych rozmowach można było często usłyszeć takie brzmienie. Zjawisko to nie było jednak specyficzne wyłącznie dla Śląska – podobne konstrukcje funkcjonowały w innych częściach kraju, choć z czasem zostały wyparte przez wersję zgodną z nową normą.
Warto podkreślić, że obecność form archaicznych w mowie nie oznacza błędu w sensie historycznym. To raczej świadectwo utrzymywania się dawnego stanu języka, który w pewnym momencie przestał być akceptowany jako standard.
Stanowisko współczesnej normy
Dzisiaj obowiązuje zasada jednoznaczna: W miejscowniku liczby pojedynczej rodzaju nijakiego stosujemy końcówkę -im. Dlatego poprawna forma brzmi w śląskim. Słowniki języka polskiego i poradnie językowe nie pozostawiają tu wątpliwości. Forma w śląskiem uznawana jest za archaizm, czyli pozostałość dawnych reguł fleksyjnych, niezalecana w tekstach oficjalnych, urzędowych czy naukowych.
Warto zauważyć, że w praktyce oznacza to całkowite wyparcie końcówki -em z języka ogólnego. Dziś jedynym kontekstem, w którym może pojawić się taka wersja, jest świadome nawiązanie do stylu archaicznego lub regionalnego.
Dlaczego zmiana się utrwaliła?
Przyczyna zaniku końcówki -em wiąże się z dążeniem języka do ujednolicenia systemu. W miejscowniku przymiotników rodzaju nijakiego większą regularność zapewniała końcówka -im, zgodna z odmianą innych części mowy. Z biegiem lat forma ta zaczęła dominować w języku literackim, a dzięki szkołom i mediom utrwaliła się jako obowiązująca.
Proces ten można porównać do zjawisk obserwowanych w innych językach słowiańskich, w których również dochodziło do uproszczeń i likwidacji dawnych wariantów fleksyjnych.
Praktyczne przykłady użycia obu słów
-
Poprawnie: Pracuję w śląskim urzędzie marszałkowskim.
-
Poprawnie: Moja rodzina mieszka w śląskim miasteczku niedaleko Katowic.
-
Archaicznie: Moi dziadkowie urodzili się w śląskiem.
Podobne zasady obowiązują dla innych województw i regionów:
-
w mazowieckim, a nie w mazowieckiem
-
w opolskim, a nie w opolskiem
-
w podlaskim, a nie w podlaskiem
Dzięki tym przykładom łatwiej dostrzec, że problem nie dotyczy jedynie Śląska, lecz całego systemu języka polskiego.
Wartość świadomego wyboru
Choć norma współczesna nie akceptuje formy w śląskiem, użytkownicy języka wciąż mogą się nią posługiwać w określonych kontekstach artystycznych. Pisarz, poeta czy autor tekstu stylizowanego na dawną polszczyznę może celowo wprowadzić archaiczne zakończenie, aby podkreślić historyczny klimat wypowiedzi. W codziennym użytkowaniu jednak warto wybierać wersję zgodną z regułą, aby uniknąć wrażenia błędu czy nieporadności.
Świadomość tej różnicy daje możliwość bardziej świadomego posługiwania się językiem. Pozwala również lepiej rozumieć teksty sprzed wieku, w których dawne końcówki występują całkiem naturalnie.
Jak radzić sobie z wątpliwościami?
Osoby, które często mają do czynienia z pisaniem oficjalnych tekstów, mogą korzystać z poradników językowych i słowników dostępnych online. Tam jasno wskazane jest, że wersja w śląskim jest poprawna, natomiast w śląskiem należy traktować jako archaizm.
Dobrym ćwiczeniem praktycznym jest sprawdzanie własnych zdań pod kątem innych przymiotników. Jeśli mamy wątpliwość, wystarczy zamienić nazwę województwa na inne. Z łatwością zauważymy, że nikt nie powiedziałby dziś w małopolskiem czy w lubelskiem. Ta analogia pomaga szybciej utrwalić prawidłową formę.
Znaczenie dla kultury języka
Rozstrzygnięcie dylematu w śląskim czy śląskiem ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale także kulturowe. Pokazuje, jak język ewoluuje i jak pewne formy odchodzą w przeszłość, pozostając śladem dawnych tradycji. Dla osób zajmujących się historią języka polskiego to przykład interesującego procesu zanikania jednej końcówki fleksyjnej. Dla użytkowników współczesnych to natomiast sygnał, że dbanie o poprawność wymaga świadomości zmian, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci.
Zrozumienie tych zależności sprawia, że łatwiej poruszamy się między normą współczesną a tradycją, a każdorazowe użycie formy staje się świadomym wyborem językowym.ró
Źródło: www.offon.pl













